Astmatyk – wyprawa w plener

.Zdarza się, że z wyprawy w plener niektórzy wracają z katarem i przekrwionymi oczami. Choć takie objawy nie powodują zwykle zagrożenia życia, są jednak przykre i uciążliwe. Zwykle tłumaczy się je "przeziębieniem". U alergików przyczyną dolegliwości może być uczulenie na pyłki roślin wiatropylnych.

Kwiaty, których pyłek uczula, są zwykle niepozorne i mało efektowne. Ich pyłek jest przenoszony za pośrednictwem wiatru. Wiatropylne są niektóre drzewa, wszystkie trawy i większość "chwastów". Rośliny te wytwarzają ogromne ilości bardzo drobnego i lekkiego pyłku, który nierzadko jest przenoszony na ogromne odległości - na kilkaset, a nawet kilka tysięcy kilometrów. Pyłki roślin wiatropylnych często zawierają silne alergeny.
Większość ziaren pyłków roślin wiatropylnych ma kształt kulisty lub owalny i średnicę od 15 do 60 mikrometrów. Cząstki takiej wielkości są zatrzymywane w przewodach nosowych - stąd dominacja objawów ze strony tego narządu. Tylko sporadycznie najdrobniejszym cząstkom pyłku udaje się wedrzeć do oskrzeli i wtedy mogą wywołać objawy astmy oskrzelowej.
Alergeny powodujące uczulenie znajdują się głównie w zewnętrznej błonie ziarna pyłku, ale mogą być też wypłukiwane z jego wnętrza lub być uwalniane poprzez pęknięcie otoczki. Co więcej, takie same alergeny występują również w innych częściach rośliny - liściach, łodydze czy korzeniach.
Warto wcześniej zapoznać się z kalendarzem pylenia pokazującym w jakich miesiącach można się spodziewać największego stężenia poszczególnych pyłków w powietrzu. Planując odpowiednio urlop można skrócić czas kontaktu z pyłkami. Osoby uczulone na pyłki pojedynczych, krótko kwitnących gatunków roślin można na okres, kiedy stężenie pyłków jest największe, wysłać w rejon, gdzie termin ich pylenia jest późniejszy, na przykład w góry lub nad morze (ewentualnie za granicę). Szczególnie korzystny może się okazać pobyt nad morzem - wiatr wiejący od morza praktycznie nie zawiera pyłków.

Nasilenie objawów jest zwykle związane ze słoneczną, suchą, a zwłaszcza wietrzną pogodą. Rozgrzane powietrze unosi pyłki, a wiatr przenosi je na duże odległości. Oziębienie powietrza powoduje, że chmura pyłków opada na ziemię.
Wraz ze wzrostem stężenia pyłków, rośnie intensywność objawów chorobowych. Stężenia powyżej 50 ziaren pyłku traw w metrze sześciennym powietrza wywołują objawy chorobowe ze strony nosa lub spojówek u większości pacjentów. Ryzyko objawów astmy oskrzelowej pojawia się przy stężeniu powyżej 500 ziaren w metrze sześciennym powietrza. W środowisku zanieczyszczonym, gdzie śluzówka nosa jest "rozdrażniona" wdychanymi gazami i pyłami, do wywołania objawów wystarczać mogą mniejsze stężenia pyłków.
Objawy wywołują zwykle rośliny rosnące w promieniu najwyżej kilkuset metrów. Przenoszenie pyłków z wiatrem na duże odległości, liczone w kilometrach, to raczej ciekawostka niż zagrożenie, ponieważ wraz z odległością chmura pyłku ulega znacznemu rozrzedzeniu.
Oczywiste jest, że osoby uczulone muszą unikać miejsc, gdzie można spotkać pyłki w dużym stężeniu. Trzeba zrezygnować z dłuższych spacerów i przebywania wśród pól, łąk i lasów w okresie pylenia roślin, których pyłki szczególnie łatwo uczulają. Lepiej, jeśli jest to możliwe, zostać w domu, nie otwierać okien (zwłaszcza od strony trawnika lub ogrodu) i nie uruchamiać wentylatora. Najwięcej pyłków unosi się w powietrzu rano i wieczorem. Jednak chmura pyłków niesionych wiatrem może pojawić się o każdej porze...
Duże ryzyko wystąpienia objawów istnieje podczas przebywania w okolicach, gdzie silnie alergizujące rośliny są uprawiane na dużych powierzchniach jako monokultury (plantacje roślin jednego gatunku). W okolicy Rabki nie stwierdza się długotrwałego utrzymywania się dużych stężeń silnie alergizujących pyłków, co jest wynikiem różnorodności flory Gorców oraz rozdrobnienia tutejszych gospodarstw rolnych, gdzie brak monokultur. Pewną rolę odgrywa też przesunięcie okresu pylenia, wyraźne nawet w stosunku do niezbyt odległych rejonów.
Jeśli musimy wyjść z domu przy wietrznej pogodzie, nawet pochmurnej, dobrze jest nałożyć duże okulary (żeby zmniejszyć ryzyko wpadania pyłków do spojówek) i osłonić włosy chustką lub kapeluszem. Po powrocie ze spaceru trzeba wyszczotkować włosy, zmienić ubranie oraz przemyć wodą twarz i włosy, by usunąć osiadłe pyłki (a najlepiej wziąć prysznic). Także domownicy osób uczulonych na pyłki powinni po powrocie zmieniać odzież, żeby uniknąć wnoszenia pyłków do domu.
Częste koszenie trawnika (ale nie przez chorego na alergię!) zapobiegnie kwitnieniu traw i zmniejszy ilość rozsiewanych pyłków. Lepiej nie zbliżać się do pracującej kosiarki, ponieważ wokół niej unosi się aerozol soku trawy, który też zawiera alergeny. Wśród osób, które zawodowo koszą trawniki, po kilku latach pracy wyraźnie wzrasta częstość uczuleń na pyłki traw, co jest wynikiem częstego kontaktu z rozpylonym sokiem traw i pyłkami pierwszych kwitnących roślin.
Wysiłek na otwartym powietrzu w okresie pylenia zawsze zwiększa ryzyko poważnych objawów. Oddychamy wówczas głębiej, często przez otwarte usta, wskutek czego wdychamy duże ilości nieoczyszczonego powietrza, zawierającego ziarna pyłków, które normalnie zatrzymałyby się w nosie. U osób uczulonych rośnie ryzyko wystąpienia kaszlu, czy nawet napadu duszności.
Okresy oziębienia hamują szybkość rozwoju roślin, co zmniejsza ilość pyłków. Spłukujący pyłki deszcz też przynosi zwykle szybkie złagodzenie objawów.
Jednak, wbrew powszechnie panującej opinii, dla dziecka uczulonego na pyłki spacery po opadach deszczu nie są całkowicie bezpieczne. Spłukane deszczem pyłki pękają i uwalniają o wiele drobniejsze ziarenka, zawierające silne alergeny, które łatwo przedostają się głęboko do oskrzeli. W związku z tym spacer po przejściu burzy może sprowokować raczej napad duszności, niż objawy ze strony górnych dróg oddechowych.

Jadąc autem trzeba mieć zamknięte okna, a najlepiej jeśli układ wentylacyjny samochodu jest wyposażony w specjalny filtr, zatrzymujący pyłki. Absolutnie zabronione jest zwłaszcza wychylanie się z okna jadącego auta (lub pociągu), gdyż wielokrotnie wzrasta wówczas ilość pyłków, które mogą trafić do oka czy nosa alergika. Ponadto wpadają one wtedy do oczu i nosa z dużą prędkością, co dodatkowo zwiększa efekty ich oddziaływania.

Wspominałem, że dla alergików groźne są pyłki roślin wiatropylnych, których kwiaty są mało efektowne. Rośliny mające kolorowe, pachnące kwiatostany same bardzo rzadko uczulają, ale przywabiają owady, które mogą czasem powodować zagrożenie. Na szczęście uczulenie na jad owadów błonkoskrzydłych (osy, pszczoły, trzmiele, szerszenie) nie zdarza się wśród dzieci zbyt często, ale bezpieczniej jest nie narażać dzieci na ich użądlenia.
Szczególną ostrożność trzeba zachować w miejscach, które szczególnie chętnie są odwiedzane przez owady, takich jak kwitnące łany roślin miododajnych (lucerna, koniczyna, łubin, rzepak), sady w okresie kwitnienia i dojrzewania, stragany z owocami. Wybierając miejsce zabawy lub pobytu na otwartym powietrzu trzeba unikać sąsiedztwa pasiek. Nie powinno się pozwalać dziecku biegać po trawie bez obuwia, w skąpej odzieży. Prace ogrodowe, zwłaszcza przy kwitnących roślinach, bezpieczniej jest wykonywać w rękawicach. Ktoś dorosły powinien być w pobliżu, by móc pomóc w razie użądlenia.
W ciepłe i wilgotne dni rośnie agresywność owadów i wtedy nasza ostrożność powinna być zdwojona.
Aby nie przyciągać uwagi owadów, bezpieczniej nie nosić w terenie zbyt kolorowych, jaskrawych ubrań, przypominających barwą kwiaty. Najbezpieczniejsze są kolory "ekologiczne" - biały, khaki, jasnobrązowy lub zielony. Warto też ograniczyć stosowanie intensywnie pachnących kosmetyków. Perfumy uczulają dość rzadko, ale mogą bardziej zwracać uwagę owadów niż tych, dla których chcemy ładnie pachnieć. Gwałtowne ruchy (zwłaszcza podczas opędzania się od owadów), mogą też zwiększyć ich agresywność. Dlatego lepiej nie reagować i zachować spokój, jeśli wokół nas zaczął latać pojedynczy owad. Co więcej, zaniepokojona osa czy pszczoła wydziela specjalne substancje, przyciągające inne owady tego samego gatunku i zwiększające ich agresywność.
Owady przywabia też jedzenie, zwłaszcza słodkie. Szczególnie ryzykowne sytuacje powstają podczas pikników, gdy do jedzenia proponuje się dżemy, miód, kompoty czy słodkie owoce. Przed wypiciem słodkiego napoju koniecznie trzeba sprawdzić, czy nie pływa w nim pszczoła lub osa. Osy często wgryzają się w słodkie owoce i ciasta tak, że całe są w środku, co może doprowadzić do bardzo groźnego w skutkach użądlenia w język lub gardło. Osy chętnie przylatują też do mięsa.
Wsiadając do auta przy powrocie z pikniku warto sprawdzić, czy przed nami do środka nie dostał się jakiś owad. W czasie jazdy motocyklem konieczne jest zakładanie kasku z osłoną na twarz. Wielu motocyklistów zginęło po użądleniu w szyję, twarz lub język, ponieważ z powodu upału nie założyli takiej osłony.
Otwory wentylacyjne w domu powinny być zabezpieczone specjalną siatką, podobnie jak otwierane latem okna. Jeśli podejrzewamy, że w naszym domu osy założyły gniazdo, o pomoc możemy poprosić straż pożarną. Najczęściej takie gniazdo pojawia się na strychu, pod okapem dachu albo np. w przewodzie wentylacyjnym. W żadnym przypadku nie wolno samemu sprawdzać, czy gniazdo os jest zamieszkałe.
Osy zwykle nie zostawiają żądła, co jest typowe dla pszczół. Wynika to z budowy żądła. Żądło osy jest gładkie, natomiast żądło pszczoły ma liczne "zadziory", czyniące z niego mały harpun. Żądło można usunąć brzegiem sztywnego kartonika (np. karty telefonicznej) lub tępego noża, przesuwając po powierzchni skóry zgodnie z nachyleniem żądła. Można też użyć szpiczasto zakończonej pęsety, którą chwytamy żądło przy samej skórze. Trzeba bardzo uważać, by nie wycisnąć jadu w skórę! Na miejsce użądlenia robimy okład z lodu. Nawet dla osób nieuczulonych użądlenie może być bardzo niebezpieczne, jeśli owad "dziabnie" w twarz lub szyję.
Najgroźniejszą reakcją na jad błonkoskrzydłych jest wstrząs anafilaktyczny, który stanowi zagrożenie dla życia. W Stanach Zjednoczonych ginie z tego powodu co najmniej kilkadziesiąt osób rocznie. Ta gwałtowność reakcji wynika głównie z faktu, że owad wstrzykuje jad do naczyń krwionośnych, dlatego u osób wrażliwych objawy dotyczą całego organizmu, a najniebezpieczniejszym z nich jest nagły spadek ciśnienia krwi. Jeśli występuje uogólniona wysypka lub obrzęk, nudności, wymioty, duszność albo osłabienie - trzeba natychmiast wezwać lekarza. Osoby, u których takie objawy kiedyś wystąpiły, mają ryzyko wynoszące około 50%, że taka reakcja powtórzy się przy ponownym użądleniu. Dla zwiększenia bezpieczeństwa osoby uczulone na jad owadów nie powinny rozstawać się z prostym przyrządem, przypominającym długopis, który jest łatwą w użyciu strzykawką z lekiem (adrenaliną), ratującą życie w sytuacji zagrożenia, a przynajmniej stwarzającą szansę doczekania przyjazdu ekipy medycznej. Konieczne jest oczywiście uprzednie przeszkolenie przez lekarza - jak i kiedy korzystać z tego leku.

Do połowy maja kwitną łatwo uczulające drzewa - topola, buk, dąb. Najpóźniej kwitnie lipa, bo dopiero na przełomie czerwca i lipca, ale uczulenie na jej pyłki zdarza się rzadko.
Od połowy maja obserwuje się w powietrzu coraz większe stężenie pyłków traw. Ich sezon pylenia rozciąga się mniej więcej do połowy lipca. Potem ilość pyłków traw maleje, choć mogą pojawiać się do końca lata.
Od połowy lipca do października w powietrzu jest bardzo dużo pyłków "chwastów". Niektóre chwasty pylą już od późnej wiosny (babki, szczaw, pokrzywy), ale okres największego stężenia ich pyłków to koniec lata i początek jesieni. Kwitnie wówczas najsilniej alergizująca roślina z tej grupy - bylica.

  • Unikaj przebywania wśród pól, łąk i lasów w okresie pylenia.
  • Dopilnuj, by trawnik wokół domu był wcześnie skoszony.
  • W dni słoneczne i wietrzne ogranicz wychodzenie z domu a zwłaszcza wyprawy w plener.
  • Jeśli musisz wyjść, osłoń głowę czapką, a oczy okularami.
  • Okna w mieszkaniu i w samochodzie zostawiaj zamknięte.
  • Unikaj wysiłku na otwartym powietrzu.
  • Wyjeżdżając na dłużej zabierz apteczkę z zapasem leków oraz numer telefonu do swojego lekarza. Poproś też o namiary na alergologa w miejscu pobytu, a wyjeżdżając za granicę wykup ubezpieczenie.
  • Unikaj miejsc, gdzie można spodziewać się pszczół i os.
  • Nie chodź boso po łące.
  • Stroje, kosmetyki oraz zachowanie nie powinny prowokować owadów.
  • Unikaj picia słodkich napojów i jedzenia na otwartym powietrzu.
  • Okna w mieszkaniu zabezpiecz siatką.
  • Pamiętaj o strzykawce z adrenaliną.
Marzena Wielgus
O Marzena Wielgus 445 artykułów
Wiele rzeczy można powiedzieć o Marzenie Wielgus, ale przede wszystkim wiadomo, że są one przewidujące i doceniane, oczywiście są również precyzyjne, obiektywne i idealistyczne, ale w mniejszych dawkach i często są też rozpieszczane przez nawyki bycia agonującymi. Jednak jej uprzedzająca natura jest tym, co najbardziej lubi. Ludzie często liczą na siebie i jej spostrzegawczą naturę, szczególnie gdy potrzebują pomocy lub wsparcia. Nikt nie jest doskonały, a Marzena ma również wiele mniej pożądanych aspektów. Jej drapieżna natura i bezczelność powodują wiele pretensji i powodują, że jest co najmniej niewygodna. Na szczęście jej doceniająca natura zapewnia, że nie jest tak często.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz