Chińskie zioła na łysienie

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Kiedy słyszymy, że zioła mają pomóc nam na jakiś zdrowotny problem, reakcje są zazwyczaj dwie. Jedni wręcz są orędownikami takich sposobów często nawet najmniejsze zmiany w organizmie po stosowaniu kuracji ziołowej uznają za wielki sukces. Z drugiej strony ten radykalnej barykady stoją Ci, którzy najchętniej spalili by wszystkich zielarzy na naukowym stosie. No, może nieco przejaskrawiam. Jednak oddaje to mniej więcej klimat wokół naturalnych metodach leczenia, także łysienia, przy użyciu ziół. A co powiecie na chińskie zioła na łysienie? Spróbujmy się więc im obiektywnie przyjrzeć.

Zacznijmy od tego, że chińska medycyna naturalna ma dość bogate tradycje i tego nie zabiorą jej nawet przeciwnicy. Kolejna sprawa jest taka, że wciąż te nazwijmy to domowe sposoby proponowane przez chińskich zielarzy stanowią dla nas egzotykę. Z jednej więc strony są czymś tajemniczym, być może nawet niebezpiecznym. Z drugiej strony stanowią dość łakomy kąsek dla wszelkich firm farmaceutycznych. Jest to rejon świata wciąż nie do końca poznany pod względem roślinności. Zresztą rejon, przynajmniej w pewnej części, nieskażony, a więc rośliny zachowują wciąż swoje pierwotne działanie. Wystarczy nieco uważniej przyjrzeć się rynkowi kosmetycznemu, by zauważyć pewien trend stosowania wyciągów z roślin i ziół, które rosną tylko na terenie Chin. Nie inaczej jest w przypadku preparatów na wypadanie włosów.

Teoretycy chińskiej medycyny problem z włosami traktują jako zaburzenie dość delikatnej materii jaką jest równowaga w organizmie. Polecają więc wyciągi z roślin,  które mogą przywrócić prawidłowy stan pierwiastków i minerałów w ciele człowieka. Ale to oczywiście nie wszystko. Istnieją też rośliny, które mają na przykład stymulować wzrost włosów. Jedną z takich jest Eclipta. Co ciekawe jest to roślina, która stosowane jest dość często w Indiach. Ekstrakt z niej ma powodować odrastanie włosów, wzmacnianie ich , a także widoczne przyciemnienie koloru. Tak przy okazji powie, że tę roślinę stosuje się także przy okazji problemów z wątrobą. Istnieje też roślina o nazwie Ligustr (pewne jej odmiany są hodowane również w Polsce) z której wyciąg pomaga na odżywianie włosów.

Wspomnieć też należy już o roślinie, która ma bardziej swojską nazwę, czyli o wilczych jagodach. Działanie na włosy jest podobne do dwóch powyżej opisanych roślin. Wiciokrzew występuje właściwie na całej półkuli północnej i jest stosowany jako roślina ozdobna ( jest to tak zwane pnącze). Przyznam szczerze zdziwiłem się kiedy przeczytałem, że stosuje się wyciąg z niej na walkę z wypadaniem włosów. Wiem natomiast, że pomaga w sytuacjach stresowych, więc poniekąd można uznać uspokojenie organizmu za jedną z dróg do zmniejszenia ilości wypadających włosów (wszak jak wiadomo stres działa na nasze włosy). Ale co do kolejnej rośliny, to już jestem pewien, że stosuje się ją w walce z łysieniem. Mowa o Żeń-Szeniu. Bez wątpienia zrobił on zawrotną karierę w medycynie. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że to od tej rośliny zaczął się boom na chińskie metody naturalne walki z różnymi przypadłościami. Ilość schorzeń, które możemy nią leczyć robi naprawdę duże wrażenie. Zresztą podobnie jak preparaty, które w swoim składzie Żeń- Szeń posiadają. Jeśli chodzi o problem, który na tym blogu nas najbardziej interesuje, roślina ta ma głównie działanie odżywcze, ale też wzmacnia krążenie krwi. Ta druga sprawa, ma niebagatelne znaczenie, pozwala po prostu dostarczać szybciej do skóry głowy ważne składniki, potrzebne naszym włosom. I tak już na koniec tego wpisu chciałem wspomnieć jeszcze o roślinie o nazwie Rdest. Chińczycy często stosują ją jako składnik preparatów zapewniających skórze długowieczność, a ponoć pomaga też na włosy.

Jak sami widzicie jest to trochę tych roślin mniej lub bardziej znanych, które mogą pomóc na łysienie. Natomiast najlepiej popytać specjalistów czy w naszym konkretnym przypadku coś pomogą. Oczywiście wymieniłem tylko te najbardziej znane. Dość powiedzieć, że w jednej z ksiąg z końca 16 wieku opisujących chińskie zioła, podano aż 160 gatunków roślin, które działają bezpośrednio pielęgnację i odżywianie tak skóry, jak i włosów. Przyznacie robi to wrażenie.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*